Umieszczenie buta w skanerze lub kserokopiarce jest nie tyle trudne co nieroztropne.
Istnieje na szczęście technika skanowania obiektów trójwymiarowy, która nazywana jest fotogrametrią.

Pod tą nieprzyjazną nazwą znajduje się jeszcze mniej przyjazny opis matematyczny i inne terminy z tym związane tak jak np. paralaksa.
Pierwsze zdjęcia fotogrametryczne wykonano w XIX wieku. Z początku fotogrametria była wykorzystywana tylko przez geodezję do dokładnego odtworzenia kształtu terenu. Obecnie można ją spotkać w wielu dziedzinach nauki takich jak medycyna, architektura, archeologia i zabawa (poprzez naukę).

W celu zeskanowania buta, należy go bardzo dokładnie sfotografować. Dla tego przykładu wykonałem 30 zdjęć.
Duże znaczenie ma aparat jakim wykonujemy zdjęcia. Nawet jeżeli Twoja komórka, drogi czytelniku, posiada aparat z milionem megapikseli, to zdjęcia przez nią wykonane nie będą tak dobrej jakości, jak z lustrzanki wyposażonej w 10-megapikselową matrycę. Tutaj większe znaczenie ma wielkość fizyczna matrycy, a nie jej rozdzielczość.

Dzięki analizie zdjęć program do fotogrametrii (np. Agisoft Photoscan lub Autodesk 123D Catch) może stworzyć chmurę punktów, a następnie, na jej podstawie, obiekt 3D z teksturą.
Gotowy obiekt wymaga jeszcze przeprowadzenia ręcznej lub automatycznej retopologii, czyli optymalizacji (zmniejszenia liczby punktów), oczyszczenia z dziwnych niedoskonałości i voilà, ale nawet bez tych zabiegów wynik może wyglądać imponująco.


Wynik wyglądający „imponująco”:
 

Fazy tworzenia skanu:

 


Bardzo mnie cieszy, że doczytaliście do końca. W ramach nagrody kolejna ciekawostka:
Dobrym przykładem zastosowania fotogrametrii Star Wars Battlefront.

 
Gotowy model (po wykonaniu retopologii i poprawy tekstur):